wtorek, 3 czerwca 2014

Sunday

Hej!  W niedzielę moja siostra obchodziła 13 urodziny. Z tej okazji mieliśmy grilla. Na szczęście pogoda nam dopisała. Było bardzo fajnie. Z kuzynami grałyśmy w siatkówkę i w piłkę nożną. Mało jest okazji, w których spotykamy się tak wszyscy razem. Najczęściej wtedy, gdy są nasze urodziny, dlatego wykorzystuję ten czas jak najlepiej. Dostałyśmy sporo słodyczy z okazji Dnia Dziecka i nie tylko. Od rodziców dostałam również strój kąpielowy.



 *  #1 Dostałyśmy pełno cukierków na Dzień Dziecka od rodziców. #2 Wszystkie słodycze od rodziny. #3 Słodycze, które ja dostałam. #4 Wszystkie nasze słodkości w szufladzie.*



*Mój wczorajszy deser:)* 


 *Reserved - 60 zł*

 



wtorek, 27 maja 2014

Weekend

Hej! Dawno mnie tu nie było, z powodu braku czasu. Ostatnio bardzo rzadko wchodzę na komputer,więc pewnie też dlatego. No ale wypadało tu zajrzeć w końcu.

Miałam bardzo ciekawy weekend, ponieważ byłam w Lipce na roczku mojego kuzyna Szymona. Żałuję jednak, że nie mogłam podejść bliżej niego, ponieważ od środy złapało mnie przeziębienie i nadal jestem chora. Impreza zaczęła się o 17, a skończyła po 2 w nocy, jednak inni jeszcze trochę siedzieli. Poszliśmy spać o 4.30, a wstaliśmy o 8.30. Także spałam tylko 4 godziny. O 12 zaczęły się poprawiny, ale po 13 już wyjeżdżaliśmy. Jak przyjechałam do domu to przejechałam się z tatą i siostrą na wycieczkę rowerową, a później pojechaliśmy do miasta kupić prezent na Dzień Matki. Ostatecznie kupilismy poszewkę na poduszkę (bo mama chciała kupić do salonu, ale nie wiedziała jaką) i kwiatki w doniczce. W poniedziałek myślałam, że zasnę na lekcjach w szkole. Byłam bardzo zmęczona. Mimo to weekend zaliczam do udanych.

*Nasz prezent na Dzień Matki w zeszłym roku*



*Kwiaty kupione w tym roku*
 


 



sobota, 10 maja 2014

polski handball najlepszy!

Witam!
Bardzo motywujące są wyświetlenia, które codziennie nabijacie. Miło nam i postaramy się tego nie zmarnować.
__

Jakiś czas temu, bo 30 marca byłam na pierwszym meczu Reprezentacji Polski w Piłce Ręcznej Kobiet, w Zielonej Górze. Był to nie byle jaki mecz, bo z Portugalią o punkty do Mistrzostw Europy 2014. Byłam bardzo podekscytowana, a podczas uroczystego odśpiewania hymnu rozpierała mnie wielka duma z naszych dziewczyn.  
Mecz przebiegł sprawnie, przeważnie prowadziliśmy przez cały czas. Było parę rzutów karnych, z czego wszystkie okazały się celne. 
Zaczęliśmy bardzo dobrze i bardzo dobrze skończyliśmy, bo wynikiem 29-21 dla nas oczywiście :)
Było to dla mnie wyjątkowe przeżycie. Po meczu dostałam  od Kingi Byzdry plakat z podpisami całej drużyny, a wcześniej udało mi się zamieć parę słów z Aliną Wojtas. Radość dominowała, było wspaniale! 











Nie jestem z Zielonej Góry, kawałek drogi był, ale warto było! Hala elegancka, nowa, no i pełna. Było mnóstwo ludzi. Z wyjazdu jestem bardzo zadowolona, chociaż sympatią bardziej darzę męską reprezentację. No i moje marzenie spełni się już 4 czerwca, bo wybieram się do Gdańska na mecz Polska - Hiszpania! To będzie nie lada wyzwanie, z mistrzami świata łatwo nie będzie. Ale mamy zdolnych facetów  i damy radę! 


Żyję tylko tym wyjazdem, nie mogę się doczekać! Niestety, do czerwca długa droga i jeśli nie poprawię ocen, z wyjazdu zostanie mi tylko ten bilet. 
 Spokojnie! Jestem wielką optymistką, nic mi w tym nie przeszkodzi, a  tych popraw nie mam dużo xd

jak zwykle
~niesprytna

środa, 30 kwietnia 2014

'somebody to die for'

Sprzed sekundy. Dosłownie.
Przez przypadek weszłam na bloga faceta, żeby przeczytać post -  podsumowanie najlepsze płyty zagraniczne 2010. Pośród bodajże piętnastu pozycji, na ósmej znalazło się 'happiness'  by Hurts.
Przypomniała mi się piękna historia Susie i mężczyzny jej marzeń - 'wonderful life'.
Na spotify - tak, tym spotify, co rok temu. Używam tego serwisu, jest rewelacyjny i prosty w obsłudze, polecam wszystkim!  - znalazłam panów artystów z tej grupy, zaobserwowałam bez chwili wahania.
Przeglądałam sobie tak ich single i kliknęłam utwór o tytule przykuwający moją uwagę 'somebody to die for'.
I brak mi po prostu słów. Nie wiem czy mam się cieszyć, śmiać czy płakać. Tyle emocji pojawiło się w moich myślach, słuchając tego. Piosenka absolutnie niezwykła, urzekła mnie swoją nieprzeciętnością, co obecnie jest trudne. Nie mam zielonego pojęcia o teledysku mojego odkrycia, o innych bzdetach również.
Jestem pod wielkim wrażeniem. Chyba to bardzo lubię, uwielbiam! I do tego ta niezwykła okładka singla.
Piszę to coś pod wielką presją, wielkie emocje mi towarzyszą.
Jedno jest pewne - tylko na dwóch singlach na pewno nie skończy się moja przygoda z Hurts.





*jakoś jakaś taka nie taka

sobota, 19 kwietnia 2014

sweet dreams ♥

    Czym tak naprawdę są marzenia?
Miałam ostatnio przyjemność dyskutować na ten i wiele innych tematów z pewnym osobnikiem płci męskiej, że się tak o tym Panu wyrażę.
On nie marzy. Według niego one nie istnieją. Są niepotrzebne. Uważa, że to bez sensu.
    Jak bez sensu? Nie rozumiem jego filozofii. Mi się wydaję, że każdy marzy. Czy nie chcecie by coś  w waszym życiu było inne? Nie chcecie czegoś mieć, czegoś zwiedzić, coś osiągnąć? - myślę, że każdy ma marzenia,. Marzy się bez żadnych ograniczeń - o wymarzonej figurze, pracy, torebce, wakacjach, chłopaku, domie, zwierzątku i tak bez końca...
    Dlaczego to jest bez sensu? Tego nie wiem. Warto mieć marzenia. Jest to jakaś motywacja, do dążenia wyznaczonych celów, do spełniania się. No i chyba nadają naszej codzienności nowych, ciepłych barw. Ta zwykła, ponura codzienność jest najzwyczajniej ciekawsza, bo nie wiemy czy nasze pragnienia się spełnią...
                                                                                                               

"Jeżeli ktoś spełnia wszystkie nasze marzenia, 
kolejne stają się tylko kaprysami. 
Najpiękniejsze są marzenia niezrealizowane, 
bo to one nadają życiu sens" 

R. K. 

- to tak ku przestrodze. Pamiętajcie!



 
    Nie ma głupich marzeń. Są tylko trudne do osiągnięcia. Ale im dłuższa droga, tym lepszy efekt końcowy.Wszystkie mają sens, skoro je posiadamy. Więc   -    Marzcie, spełniajcie się, kochajcie! 


~ niesprytna . pozdrawia !

piątek, 18 kwietnia 2014

My ambition

Cześć!
Jak fajnie jest się obudzić rano, bez żadnego budzika ze świadomością, że nie trzeba iść do szkoły i, że przed nami nie tylko 2 dni odpoczynku, ale o wiele więcej. Co prawda zostałam obudzona przez mojego psa, który chciał wyjść na dwór, więc obudziłam się przed 10.

Sporo rzeczy się działo podczas mojej nieobecności, między innymi moją głowę nawiedziły różne ambicje. Będę chodzić z Julą na naukę gry na gitarze. Po świętach umówimy się z panem na pierwszą lekcję. Do tej pory uczyłam się Jimmy Eat World - Hear You Me. Jednak nie za bardzo mi to wychodzi, ale akordy i bicie jakoś tam umiem. <<1 część>>  i  <<2 część>> . Nie mogę się za bardzo zmotywować i to już od dłuższego czasu. Umiem też wstęp Mettalica - Nothing Else Matters .
 Postanowiłam też, że będę uczyć się rysować i przechodzę kurs internetowy .
Ponoć umiem śpiewać..Przynajmniej tak mi mówią, ale moim zdaniem chyba nie jest aż tak źle. W 6 klasie na "Mam Talent" w szkole zajęłam 2 miejsce, śpiewając My Heart Will Go On - Celine Dion, ale to był przypał xD Dlatego chcę ćwiczyć swój głos i codziennie będę robić ćwiczenia TCRW - Twoja Codzienna Rozgrzewka Wokalna i "Ssss..."(szukajcie tych ćwiczeń na dole).
Chcę też polepszyć swój słuch muzyczny <<część 1>>  i  <<część 2>> .
Ćwiczę również z Mel B. Są to ćwiczenia:
- rozgrzewka 5 minut
- na pośladki 10 minut
- na nogi 10 minut
- ABS 10 minut
- cardio 15 minut (robiłam go raz, ale zastanawiam się czy z niego zrezygnować)
- rozciąganie 5 minut
 Mam nadzieję, że jeśli macie podobne ambicje to skorzystacie, bo myślę, że warto się rozwijać w różnych dziedzinach.


Tu macie kilka moich rysunków:)


 To jeszcze nie do końca pokolorowane i nie za bardzo mi wyszło :/


Ten obrazek muszę cały wykropkować na zajęcia artystyczne...:)




Tak wiem, nie bardzo mi wyszły, ale dopiero się uczę:)

czwartek, 17 kwietnia 2014

nothing or something?



nic się tu nie pojawia, od dawna. Można by rzec, że olewam(y) sobie tę stronę. Spadają statystki, choć i tak nigdy nie były za wysokie.  nie jest tak. Loguję się tu codziennie i sprawdzam czy przypadkiem coś się nie zmieniło.
No i niedawno coś nadzwyczaj przykuło moją uwagę. Przekroczyłam(łyśmy) magiczną liczbę wyświetleń - 5 tysięcy. To coś i bardzo dziękuję.  Bardzo bym chciała, abyście z chęcią tu zaglądali, by pośmiać się z moich postów po wylewie xd
Jest już postanowione - ja i Moniś wracamy i będzie to powrót z rozmachem. Obiecujemy, że zrobimy co w naszej mocy, aby  rozkręcić na dobre tą stronę! xD

niesprytna&Moniś 




* Piękny kotek na dobry początek 

sobota, 8 lutego 2014

handball forever ?

Cześć!
Jak zwykle dodaję coś raz na trzy miesiące. Przepraszam.


Mija właśnie pierwszy tydzień moich ferii. Na razie siedzę w domu, ale od jutra  to się  zmieni. Jutro wyjeżdżam do Poznania, do cioci, na tydzień, jak co roku. To już chyba taka tradycja.
Mam już zaplanowane kolejne dni spędzone w moim ulubionym mieście : pozwiedzam galerie handlowe, odwiedzę kino, zaliczę łyżwy no i  pod uwagę brane  są termy maltańskie, ale nie wiem czy to wypali.
Mam nadzieję, że miło spędzę ten wolny czas.



 *    kociak Wafel   *

Ale nie o tym teraz mowa.
Już od ponad roku interesuję się piłką ręczną. Moim zdaniem jest to jedna z bardziej niebezpiecznych gier zespołowych, no i jedna z najlepszych! Tylko podczas meczy naszych polskich szczypiornistów towarzyszą mi takie emocje! Uwielbiam oglądać handball, uwielbiam grać handaball. Po prostu coś co kocham.
Właściwie to nawet nie wiem  jak  zaczęło się moje zamiłowanie do ręcznej. Mistrzostwa Europy, świata, turnieje, liga mistrzów - potem gra na lekcjach wuefu.
W końcu od jakiegoś czasu zaczęłam zastanawiać się nad treningami. Byłoby świetnie, gdybym w końcu zaczęła rozwijać swoją pasję. To jest naprawdę coś co lubię. Pytanie tylko czy się do tego nadaję? Czy mam odpowiednie warunki? Czy moje umiejętności mi na to pozwalają?
Mam stwierdziła, że musi się zastanowić i do tej pory nie dała mi odpowiedzi.
Jedno jest pewne - w obecnej chwili jest to moje wielkie marzenie!!



*   Reprezentacja Polski w Piłce Ręcznej ♥   *



*   Bartek Jurecki ♥   *

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku


Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku


     Chciałabym złożyć wszystkim serdeczne życzenia, aby tegoroczne Święta Bożego Narodzenia były dla Was wszystkich i każdego z osobna,  czasem wyjątkowym, radosnym, aby były waszym własnym cudem, który będziecie przeżywać każdego kolejnego dnia Nowego Roku. 
Aby w te Święta wydarzyło się coś co będzie jedyne w swoim rodzaju, niezapomniane,  napełniało was chęcią do  życia i  malowało uśmiech na twarzy o każdej porze dnia. 


~~~~~~

W tym roku po raz pierwszy spędzę Święta po za domem - jutro rano wyjeżdżam do Poznania, gdzie wśród najbliższych spędzę te wyjątkowe Trzy Dni. 
Mam nadzieję, że nikt z Was nie będzie sam w domu, że będziecie się śmiać i dobrze bawić.



Niewątpliwie - słuchając tego płaczę, z uśmiechem na twarzy, dziękując, że istnieją jeszcze w dzisiejszych nędznych czasach takie wyjątkowe osoby, które potrafią nam pokazać co to jest muzyka. 
To jest właśnie mój świąteczny cud. Mój własny i wyjątkowy. 

poniedziałek, 11 listopada 2013

forever alone

     Jestem w raczej rzadko spotykanej sytuacji,  jak na obecne  czasy. Nie jestem zakochana, nie mam chłopaka.
    Nie spotkałam jeszcze takiej osoby, o której myślałabym dniami i nocami, na której widok serce szybciej bije, a język się plącze. Tak właściwie to w ogóle nie byłam jeszcze zakochana i osobiście nie uważam, że jest to coś nadzwyczajnego. Ale coraz częściej zaczynam się nad tym zastanawiać. I nie, nie chodzi tu o to, co ludzie powiedzą - no bo od razu nasuwają się jakieś dzikie myśli. Chodzi o to, że wiele osób zdaje mi tego typu pytania 'Gdzie twój Romeo, Julia?'  Co mam robić w takiej sytuacji? Mówić prawdę, czy nawijać o jakimś Stefciu?


     Nie mówię teraz, że nie chcę być zakochana - mogłabym, choć nie jest mi to niezbędne do szczęścia.  Miłość jest piękna. Codziennie w szkole, na każdym kroku spotykam jakiś zakochańców. Widzę  jak się zachowują,  uśmiechają, rozmawiają. To naprawdę coś wspaniałego.
    Jak na razie jestem Forever Alone - ale może wkrótce się to zmieni? Nic nie jest stałe, ani oczywiste. Niestety. Albo stety? Na to,  między innymi pytanie nieustannie szukam odpowiedzi.