poniedziałek, 11 listopada 2013

forever alone

     Jestem w raczej rzadko spotykanej sytuacji,  jak na obecne  czasy. Nie jestem zakochana, nie mam chłopaka.
    Nie spotkałam jeszcze takiej osoby, o której myślałabym dniami i nocami, na której widok serce szybciej bije, a język się plącze. Tak właściwie to w ogóle nie byłam jeszcze zakochana i osobiście nie uważam, że jest to coś nadzwyczajnego. Ale coraz częściej zaczynam się nad tym zastanawiać. I nie, nie chodzi tu o to, co ludzie powiedzą - no bo od razu nasuwają się jakieś dzikie myśli. Chodzi o to, że wiele osób zdaje mi tego typu pytania 'Gdzie twój Romeo, Julia?'  Co mam robić w takiej sytuacji? Mówić prawdę, czy nawijać o jakimś Stefciu?


     Nie mówię teraz, że nie chcę być zakochana - mogłabym, choć nie jest mi to niezbędne do szczęścia.  Miłość jest piękna. Codziennie w szkole, na każdym kroku spotykam jakiś zakochańców. Widzę  jak się zachowują,  uśmiechają, rozmawiają. To naprawdę coś wspaniałego.
    Jak na razie jestem Forever Alone - ale może wkrótce się to zmieni? Nic nie jest stałe, ani oczywiste. Niestety. Albo stety? Na to,  między innymi pytanie nieustannie szukam odpowiedzi.









     

poniedziałek, 28 października 2013

ID

Jestem tak niesamowicie poruszona tym video, że najprawdopodobniej szybko dziś ni zasnę.
To niezwykłe, że w dzisiejszych czasach, czasach gdzie króluje playback - można tak pięknie i niesamowicie zaśpiewać na żywo! Po prostu brak mi słów! Klimatu oczywiście dodaje cudowna akustyczna wersja 'My Fault'. Skrzypce, gitara wszystko jest idealnie skomponowane.  Nic mi nie pozostaję jak się zachwycać. Wsłuchując się w niezwykle głęboki, treściwy tekst, który oczywiście jest strasznie prawdziwy i i  który daje mi tyle do myślenia. Myślenia co miał na myśli  autor tego, co mi to mówi i jak odnosi się to do mojego życia.







" Wydając Night Vision, Imagine Dragons w końcu mają szanse pokazać światu, jak brzmi MAGIA"
   -  cytat z opisu pierwszej studyjnej płyty  Imagine Dragons. Tak. Magia. Inaczej nie da się tego określić. Słuchając od tygodnia, codziennie po kilka razy tej ów płyty absolutnie nie mam dość. Chcę słuchać, więcej  i zapamiętać  jak najwięcej.  Niezwykłe jest to w jaki sposób oni bawią się dźwiękami - piosenka na pierwszy rzut oka wydaję się być wesoła, ale - po wsłuchaniu się  głębiej w tekst wiemy, że jest zupełnie inaczej...

Coraz bardziej utwierdzam się w fakcie, że Imagine Dragons to niezwykły, mega charyzmatyczny i niebywale oryginalny zespół. Cieszę się, że wtedy, na apelu szkolnym tak dociekliwie szukałam odpowiedzi na pytanie ' Co to za piosenka leci w tle?!' Chodziło o 'Demons'. Niesamowicie delikatne, prawdziwe przenikające mnie do szpiku kości, moje ukochane 'Demons'...

poniedziałek, 30 września 2013

podsumowanie weekendu

W piątek wieczorem odwiedziło mnie czterech wspaniałych i moich najulubieńszych kuzynów z Poznania. Urządziliśmy sobie małą impreskę - było bardzo przyjemnie, stworzyliśmy fajny klimacik i wytrwaliśmy do godziny trzeciej xd




W sobotę kuzyni razem z moim bratem pojechali na ryby. Nie był to wyjątkowy wypad, ponieważ mój brat jest straszną gadułą, nie może wysiedzieć choć chwilę w ciszy - ale jakoś z nim wytrzymali. 
A o godzinie 16.0 byliśmy prawie wszyscy na ślubie sąsiadki. To było dla mnie fascynujące wydarzenie, gdyż ostatni raz na ślubie byłam  4 lata temu i niewiele z tego pamiętam. To była dla mnie wyjątkowa chwila, patrzeć jak dwóch młodych, kochających się  ludzi zawiera związek małżeński. To wspaniałe doświadczenie, coś pięknego. 
 Pana młoda miała prześliczną suknię, podobnie jak świadkowa. Nie pozostaje nic innego jak życzyć młodym szczęścia! Pięknie ze sobą wyglądają :) 
Po uroczystości w kościele razem z moim  bratem zrobiliśmy bramę, za co zostaliśmy nagrodzeni cukierkami od nowożeńców. 

W niedzielę, byliśmy wszyscy na grzybach, ale niewiele  nazbieraliśmy. Pewnie dlatego, że nikomu się nie chciało xd Po po południu odwieźliśmy kuzynów na pociąg, po czym po powrocie do domu uczyłam się na następny dzień szkoły. 

Weekend można zaliczyć do bardzo udanych, gdyż większość wszystkich innych wolnych dni przesiaduje sama, w moim pokoju...

_________________________



Nowość od Harwell'a. Wspaniały kawałek. Gdy słucham moje policzki zaczerwienieją się. Tekst krótki, ale treściwy, bardzo prawdziwy. Dla mnie bomba♥




niedziela, 22 września 2013

Chora..

Hej!
Już od czwartku jestem chora! Masakra! W szkole ledwo co wytrwałam! Teraz już jest lepiej. Jutro raczej pójdę do szkoły, ale naprawdę mi się nie chce wstawać znów tak wcześnie! O 7.35 mam autobus, a kawałek drogi mam..Nienawidzę okresu jak jestem chora! To mnie dobija, wszędzie pełno chusteczek i w ogóle..Uhh..szkoda gadać..Zostawię kilka fotek z wakacji.

W Starym Drawsku nad jeziorem





Night at a friend!

Hej!
W zeszłym tygodniu z piątku na sobotę nocowałam u Pauliny:) Miałyśmy sporo jedzenia! Z rana wstałyśmy o 7, bo jakaś pani znalazła ich kota, który jest już duży, a jeszcze nie dawno był taki malutki:* Kotki spały z nami:) Lecz za długo u nich nie byłam, bo musiałam wracać do domu. Paula była w Egipcie już po raz drugi, dlatego jej nie było przez 1 tydzień w szkole. I przywiozła mi magnes na lodówkę! Kupiła tam sobie oryginalne conversy, bardzo tanio, bo w przeliczeniu na złotówki wydała 30 zł. Następnym razem jak ta będzie to też musi mi kupić:D


Pamiątka z Egiptu:*


Koteczki :3





Gimnazjum

Hej!
Bardzo długo mnie tu nie było, za co przepraszam. Postaram się jak najczęściej wchodzić na bloga.
W szkole jest bardzo fajnie. Mamy fajnego wychowawcę, klasa też fajna. Na szczęście nie zostałyśmy rozdzielone. Już mieliśmy dużo kartkówek. Ja mam kilka 5, dwie 4 i 6:D Także na razie spoko:) Już mieliśmy pierwsze zebranie. W klasie jest nas 20 i jesteśmy w Ia.

Każdy się śmieje z tej nazwy!:D
Przed chwilą w radiu leciało:P

 

niedziela, 8 września 2013

coming soon

                   Cześć!
   Długo żadnej z nas tu nie było, za co obie przepraszamy. Chciałam wykorzystać te ostatnie wolne chwile, dzięki czemu zabrakło czasu na komputer...
   Szkoła się zaczęła w nieprzyjemnej atmosferze ulewy. Było śmiesznie i poważnie. Nasza klasa liczy dziewiętnaście osób. Naszym wychowawcą jest nauczyciel sztuki - bardzo sympatyczny. Już zaczęliśmy organizować razem pierwsze klasowe wycieczki :)
   Wraz z nowym rokiem szkolnym chciałabym (l.) wprowadzić kilka zmian na blogu. Na pewno trochę zmieni się wygląd - na lepsze oczywiście. Będę chciała każdą swoją wolną chwilę poświęcać tej stronie, poruszać tu więcej ciekawszych tematów - na pewno przestanę publikować posty pt. "Zrób to sam". Przecież to bez sensu! Chciałabym wyrzucić wszystkie swoje problemy tutaj - i je zarazem rozwiązać z waszą pomocą mam nadzieje. Nie umiem rozmawiać o swoich problemach, nawet z Moniką.  Ciężko mi z nimi i mam nadzieję, że razem damy radę. Będzie również więcej fotek, bo przecież nie lubimy nawiązywać kontaktów z ciemnio. No i oczywiście nie zabraknie muzyki. Będzie dużo,  dużo muzyki! :) 
   Pilnujcie mnie, abym nie wywiązała się z tego powyżej!
   Aby ubarwić tą notkę, podzielę się z Wami moim zwierzakiem. 


 To jest Czarek. W tle możemy dostrzec jego mamę - Nikę. 
(oraz starego, rozgryzionego na strzępy kalosza xD)






środa, 31 lipca 2013

Już w domu

    Cześć,
w poniedziałek w nocy wróciłam już do domu, w Helu spędziłam 4 tygodnie. Były to jedne z lepszych dni, które przez długi czas będę miło wspominać :)
Hel jest mały, niewiele rzeczy można tram robić. To urokliwe miasteczko, nie nudziłam się.
Między innymi, pewnego dnia wybraliśmy się  w rejs statkiem do Gdyni, na zakupy; w salonie urody w Juracie, miałam przyjemność spotkać się z panią Patrycją Markowską; tańczyłam z Anną Głogowską i Rafałem Maserakiem; balowałam w pobliskiej restauracji itd.

   Dziś z mamą wybrałam się na podbój second handów - udało mi się w okazyjnej cenie kupić piękną sukienkę, koronkową spódniczkę i białą bluzkę do szkoły.
Popołudniu rodzinnie wybraliśmy się do kina na "Minionki Rozrabiają" i trzeba przyznać, że bajka była bardzo śmieszna, pod koniec dosłownie płakałam ze śmiechu. A Minionki to nic innego, jak druga część "Jak ukraść księżyc" - do osób nie wtajemniczonych.
Po seansie, wbrew buntom młodszego brata odwiedziliśmy Reserved - gdzie kupiłam sobie zwykłą, czarną bluzkę z długim rękawem i nadrukiem, a mama śliczną, fioletową spódnicę do ziemi i białą bluzkę z nadrukiem.

Dzień można zaliczyć do udanych :)

Ciekawostką może być to, że 16 lipca, blog miał rok. Tak. Dokładnie wtedy założyłam go pod nazwą : kocham-fotografowanie.blogspot.com  -  pamiętacie, obserwujecie od samego początku? :)

Love from!

lula

 


sobota, 13 lipca 2013

Lubię twoje włosy :)

     Hej!
Dziś w Helu pochmurno, ale ciepło. Po śniadaniu, czyli po godzinie 14.0 razem z moją kuzynką wybraliśmy się na molo, gdzie był festyn charytatywny  - zbieraliśmy pieniądze na protezę nogi dla pani Gabrysi. Przy okazji można było zostać dawcą szpiku. Nie zabrakło również różnego rodzaju atrakcji - loterii fantowej, pokazów tanecznych oraz koncertów. Między innymi zagrał rockowy zespół NOBODY. Wykonali swoje piosenki  jak i covery.
Nie jestem fanką rocka. Jakiś czas temu próbowałam polubić PARAMORE, ale po za kilkoma singlami nic nie przypadło mi szczególnie do gustu.
Ale - po wysłuchaniu Nobody mogę spokojnie powiedzieć o sobie, że słucham rocka! Chłopaki grali wspaniale! Szczególnie zapamiętałam "Kolejny raz" i cover "Lubię twoje włosy".
Wspaniale mi się słuchało czwórki tych jakże wesołych chłopaków! :)
Jeśli ktoś się wybiera na koncert Eweliny Lisowskiej w Jastrzębiej Górze, 28.07 tego roku będzie miał przyjemność (tak przynajmniej sądzę) posłuchać chłopaków. Będą supportowali Ewelinę!
Mogę się nawet pochwalić, że w moim osobistym notesie zamieszkały podpisy Noboday :)
Miłego wieczoru!

Love from!

lula

piątek, 12 lipca 2013

Spotify - i jestem w niebie !

Ostatnie dni mijały spokojnie. Pogoda była ładna - choć dziś jest wietrznie, pochmurno i deszczowo -,-
Wczoraj był zakaz kąpieli na małej plaży, gdyż w wodzie panuje toksyczna bakteria -sinica.
Z owych przyczyn przesiedziałam większość dnia w domu, przy laptopie, serfując po internecie. W rezultacie natknęłam się na świetną stronkę poświęconą muzyce  -  spotify.com  Można się zalogować przez facebooka, albo założyć nowe - oczywiście darmowe - konto.
Obserwujesz swoich ulubionych wykonawców muzycznych lub znajomych. Odkrywasz zupełnie nową muzykę lub  poznajesz stare produkcje. Słuchasz wybranej stacji radiowej. Udostępniasz produkcje, tworzysz własne playlisty.  - robisz co tylko chcesz! I to wszystko na jednejej stronie spotify.com !
Jak dla mnie - osoby nie mogącej przeżyć pół godziny nie słuchając bądź nucąc jakieś melodii - rewelacja! Poznaje przeróżne produkcję z różnych rodzai muzyki - od jazzu po rock, nie pomijając oczywiście twórczości mojego najulubieńszego artysty Armina van Buuren'a! Mogę bez umiaru słuchać kiedy chcę i jaką chcę, jedną z najpopularniejszych audycji radiowych A State of Trance ! Bardzo mnie to cieszy, gdyż nie w każdy czwartek o godzinie 20.0 mam dostęp do internetu...
Niestety nie wiem co u Moni - nad czym strasznie ubolewam - gdyż :
- jestem daaaleko od niej -,-
- rozładował mi się telefon, a nie wzięłam ładowarki do tej mojej cegły -.-
- a portale społecznościowe i wszelkie komunikatory odpadają, gdyż nie możemy zgrać się w czasie...
Więc Monia! Jeśli to czytasz - a mam taką nadzieję - odezwij się na mojego maila!

Love from!

lula